Wiosenne porządki z językami: priorytety, cele i systematyczność

wiosenne porządki z fiszkami

Kochasz języki? Uczysz się kilku jednocześnie? Poświęcasz im sporo czasu, ale nadal czujesz, że nie robisz wystarczających postępów? To może być znak, że najwyższa pora na wiosenne porządki. Oto trzy kroki, które pomogą Ci opanować językowy bałagan w Twojej głowie.

1. Po pierwsze: ustal priorytety

Każdy, kto lubi uczyć się języków obcych, uległ pokusie uczenia się nowego języka od podstaw, a potem kolejnego, i jeszcze jednego. Bo na początku wszystko jest takie ciekawe, ekscytujące i… łatwe! A kiedy robi się coraz trudniej, pojawia się coraz więcej wymówek. Nagle okazuje się, że brakuje czasu na naukę. A tak w ogóle to jednak ten włoski wcale nie jest taki przydatny… Może lepiej spróbować z hiszpańskim? I właśnie tak zaczyna się bałagan…

Jak opanować językowy chaos?

Ustal swoje językowe priorytety. Zastanów się, dlaczego właściwie chcesz się uczyć danego języka obcego. Jaki poziom chcesz osiągnąć i ile dajesz sobie na to czasu. I przede wszystkim weź pod uwagę to, jak bardzo jesteś zajęty na co dzień. Może podczas studiów będzie Ci łatwiej uczyć się dwóch, nawet trzech języków jednocześnie. Ale jeśli do tego pracujesz, zajmujesz się domem czy masz jakiekolwiek inne zajęcia – może Ci być już trudno. Spisanie listy językowych priorytetów pomoże Ci uświadomić sobie, co powinno być Twoim celem w kolejnych miesiącach.

2. Po drugie: zdefiniuj swoje cele

Zgodnie z regułą SMART Twoje cele powinny być proste, dające się zmierzyć, osiągalne, istotne i określone w czasie. Postanowienie, że „podszkolisz się z angielskiej gramatyki i nauczysz się norweskiego” tak naprawdę nic nie znaczy. Zdefiniuj swój cel zgodnie z regułą SMART, najlepiej rozpisz go na kartce, np. w ten sposób:

Do końca czerwca 2019 r. przerobię materiał z Angielskiej gramatyki dla początkujących i opanuję podstawy norweskiego ze Startera. Mam trzy miesiące, więc na naukę przeznaczę każdego dnia godzinę – 40 minut na angielski (4 karty dziennie + ćwiczenie) i 20 minut na norweski (ok. 5 nowych fiszek dziennie + powtórka). Zakładam, że w weekendy mogę zrobić sobie przerwę lub skupić się na tworzeniu własnych fiszek, robieniu ćwiczeń z gramatyki i oglądaniu bajek po norwesku.

3. Po trzecie: zachowaj systematyczność

Mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Jeżeli zrobiłeś pierwsze dwa kroki,to z systematycznością nie powinno być problemu. Po prostu trzymaj się swojego planu i odhaczaj zaliczone zadania w kalendarzu. Sprawdzaj się na bieżąco i nagradzaj za działanie zgodnie z zamierzeniami. Dzięki monitorowaniu swoich postępów utrzymasz systematyczność i przede wszystkim zadbasz o motywację. A – jak pewnie już wiesz – to właśnie ona jest kluczem do sukcesu…