Jak pisać dobre teksty? Mały poradnik blogera ;)

Jak pisać dobre teksty?
Jak pisać dobre teksty?

Zbliża się 1 stycznia, czas rozpoczynania tych wszystkich przedsięwzięć, co to „od Nowego Roku zaczynam!”… Więc jeśli właśnie postanawiasz poprowadzić blog czy napisać książkę albo postanowił to zrobić ktoś, kogo dobrze znasz, to jest to najlepszy adres! Znajdziesz tu kilka podstawowych wskazówek, jak pisać dobre teksty – od czego zacząć,  o czym koniecznie pamiętać i jak w ogóle pisać, żeby inni chcieli czytać. Przeczytaj koniecznie – nawet jeśli wszystko, co piszesz, to krótkie e-maile do kolegów czy współpracowników. Koniec z „nie czytałeś mojego mejla?” i „przecież pisałam!”. 😉

Dla kogo piszesz? Stwórz szczegółowy portret odbiorcy!

Dobry tekst powstaje z myślą o konkretnym czytelniku – mówi Artur Jabłoński, szkoleniowiec i autor publikacji Jak pisać, żeby czytali?. – Tymczasem to właśnie o odbiorcy i jego oczekiwaniach najczęściej zapominamy przy pisaniu! Co to oznacza? Że zanim cokolwiek napiszemy, musimy zastanowić się, KTO chciałby to przeczytać. Szczegółowo – kim jest, ile ma lat, co robi, gdzie pracuje, czym się interesuje, czy ma rodzinę, jak spędza czas. Im dokładniejszy portret odbiorcy stworzymy (nadajmy mu nawet imię!), tym łatwiej będzie nam do niego pisać – łatwiej dobierzemy język, argumenty, określimy potrzeby. A po co określać potrzeby? No właśnie…

Jak przyciągnąć uwagę?

W dzisiejszych czasach bodźce atakują nas ze wszystkich stron i żeby wygrać z innymi autorami – przyciągnąć uwagę czytelnika do swojego akurat tekstu – trzeba zaproponować mu coś, czego on sam szuka. A szuka przede wszystkim odpowiedzi na wszelkie „jak?”, „gdzie?”, „ile?”. Szuka rozwiązań swoich problemów. Jeśli takie rozwiązanie znajdzie w Twoim tekście (najlepiej w tytule!), to go przeczyta. Jeśli nie znajdzie go w pierwszych akapitach, to przeskoczy na inną stronę. I dlatego pamiętaj o tytule – najlepiej, jeśli jest odbiciem tego, co odbiorca wpisuje w wyszukiwarkę. Spójrz na tytuł tego tekstu… no właśnie.

Odbiór wizualny

Przemyśl koncepcję wizualną swojego tekstu (czy całego bloga), ZANIM zaczniesz pisać! Ważne jest wszystko – kolorystyka, wielkość i krój czcionki, długość akapitów i poszczególnych zdań. Pamiętaj o śródtytułach – rozbijają nużącą monotonię tekstu! Zanim zaczniemy coś czytać, oceniamy warstwę wizualną. To czysta wrażeniowość – przypomina Artur Jabłoński. – „Jeżeli coś nie wygląda odpowiednio, to najpewniej jest kiepskie” – mówimy. Zastanów się, czy Ty też nie wydajesz tego typu wyroków! Hmm, ja bardzo często. Uciekam ze stron niechlujnych, chaotycznych, przeładowanych tekstem. A Ty?

Dane liczbowe i statystyki

Pamiętaj – dane są po to, aby z nich korzystać. I wyciągać wnioski. Według Artura Jabłońskiego teksty o długości od 2,5 tys. do 3,5 tys. znaków mają statystycznie najmniej osłon i udostępnień. Dlaczego? Ponieważ są dla… nikogo (pamiętaj o zdefiniowaniu odbiorcy!). Za krótkie, by powiedzieć coś nowego specjaliście, a za długie, by utrzymać uwagę laika. Istnieją dane dotyczące długości zdań, akapitów, całych tekstów – zainteresuj się nimi! Jak pisać dobre teksty? Wykorzystuj dostępną wiedzę, nie strzelaj!

Jak pisać dobre teksty? Poprawność i styl!

To, że w tekście nie może być błędów, to oczywista oczywistość. 😉 Błędy ortograficzne i gramatyczne odrzucają natychmiast, stylistyczne i interpunkcyjne – chwilę później. Tak samo jak ogólna niechlujność, fruwające przecinki, niepozamykane nawiasy czy cudzysłowy. Jeśli czytelnik ma wrażenie, że tekst pisał trójkowy gimnazjalista, to nie zaufa jego treści. Ucieknie natychmiast, a do tego pozostawi po sobie zjadliwy komentarz. A odpowiedź autora, że kiedy nie można przyczepić się do treści, to wytyka się błędy ortograficzne, jest po prostu dziecinna.

W swojej publikacji Artur Jabłoński podchodzi do zagadnień językowych bardziej szczegółowo. Radzi na przykład, by unikać strony biernej, którą to mózg i tak przetwarza sobie na czynną, ale jest to proces, który trwa, więc utrudnia szybkie czytanie ze zrozumieniem. Zachęca do unikania żargonu branżowego i do upraszczania tekstów. Każda z tych wskazówek ma swój powód i każda warta jest zastosowania, a ich suma daje nam właśnie odpowiedź na pytanie, jak pisać dobre teksty.

Najtrudniejszy pierwszy krok 😉

Jeżeli w najbliższym czasie masz zamiar zacząć pisać książkę czy prowadzić blog, koniecznie sięgnij po zestaw kart szkoleniowych Jak pisać, żeby czytali?. Znajdziesz tam nie tylko szczegółowe wskazówki dotyczące języka czy układu tekstu, ale także dowiesz się, jakie narzędzia informatyczne mogą Ci ułatwić zadanie, poznasz m.in. metody wpływania na odbiorcę, rozmaite sztuczki copywriterów, technikę ladderingu i zasady dobierania tytułów. A co najważniejsze, dzięki tym kartom unikniesz wielu podstawowych błędów popełnianych przez początkujących pisarzy i blogerów. A jest ich sporo! Ja też wciąż się uczę, jak pisać, żeby nasz blog był bardziej interesujący… 😉 I już wiem, komu podaruję ten zestaw w prezencie świątecznym!

A jeśli chcesz zacząć pisać, ale uważasz, że nie masz na to czasu, to tutaj znajdziesz na to radę. I od razu wsparcie techniczno-merytoryczne w postaci zestawu Jak zawsze mieć czas? 🙂