Opowiedz mi bajkę – storytelling metodą na naukę języka

Historia stara jak świat – nic nie pozostaje w pamięci tak długo, jak dobrze opowiedziana bajka. A teraz proszę o szczerość, kto opowiada swoim dzieciom bajki? No właśnie – nie czyta, lecz… opowiada, bo to nie to samo! Bez obawy, nikt nie wymaga od Was wielowątkowych eposów na miarę tego O krasnoludkach i sierotce Marysi, ani też dydaktyczno-pedagogicznych pogadanek o tym, że lepiej być grzecznym niż niegrzecznym. Jeśli jeszcze tego nie robicie, z całego serca polecam: storytelling wydobywa z zapomnienia najstarszą formę spędzania wolnego czasu – opowiadanie i słuchanie opowieści.

Jak przygotować się do opowiadania

Słuchanie opowiadania czy wręcz uczestniczenie w nim angażuje dzieci dużo bardziej niż samo tylko słuchanie tekstu. Mamy tu do czynienia z większą interakcją, a co za tym idzie, większą liczbą bodźców, które docierają do odbiorców. Opowiadać można „z głowy”, posiłkować się starymi baśniami, bajkami lub też korzystać z bogato ilustrowanych książek dla dzieci czy specjalnych książek do opowiadania historii. Oczywiście również w Internecie można znaleźć wiele inspiracji, zwłaszcza że storytelling jest obecnie szalenie modny, szczególnie jeśli chodzi o naukę języków obcych. Nieco teorii o storytellingu znajdziecie tutaj. Gdy przygotowujecie historyjkę, którą chcecie opowiedzieć, powinniście zwrócić uwagę na kilka spraw:

  • wiek, zainteresowania oraz poziom językowy dzieci;

  • czy treści, które chcecie przekazać, nie są zbyt kompleksowe lub zbyt łatwe, bo mali słuchacze szybko się nudzą;

  • wybór formy opowiadania: będziecie się posiłkować książką, historyjką obrazkową, a może użyjecie rekwizytów?;

  • co chcecie tak naprawdę przekazać dzieciom poprzez opowiadaną bajkę: nowe treści lub informacje? Sposób na radzenie sobie z konfliktami? A może chcecie poszerzyć słownictwo w danym zakresie?

1001 sposobów na storytelling

Na początku zawsze jest trudno – jak tu tak usiąść i coś opowiedzieć? Sposobów jest tyle, ile bajek, ale można przykładowo:

  • użyć rekwizytów, np. lalki, która sama jest bajką (Mała Mi ma takiego Czerwonego Kapturka belgijskiej firmy i uwielbia, kiedy wywracamy lalkę na wszystkie strony i opowiadamy bajkę – starą ale ciągle fascynującą);

  • zagrać w grę, która polega na wymyślaniu historii (np. gra edukacyjna Opowiem Ci, mamo); istnieje też gra Bla bla bla, dzięki której ułożycie nieskończoną liczbę karkołomnych historyjek;

  • posłużyć się bogato ilustrowanymi książkami dla dzieci – jest to sposób znany w krajach niemieckojęzycznych pod nazwą „Bilderbuchkino”, czyli kino z książki obrazkowej, a polega na opowiadaniu historii i pokazywaniu dzieciom obrazków (wygląda to tak). Biblioteki organizują często pokazy slajdów z książek, dzieci oglądają obrazki i słuchają opowieści, a potem uczestniczą w rozmaitych grach i zabawach „na temat”;

  • zajrzeć pod poniższe linki (to dla poszukiwaczy angielskich stories):

http://www.teachingenglish.org.uk/teaching-kids/teaching-tools

https://learnenglishkids.britishcouncil.org/en/short-stories

http://www.mensaforkids.org/teach/lesson-plans/the-art-of-storytelling/;

  • można też zajrzeć do publikacji fachowych – do klasyka: Storytelling with Children (Resource Book For Teachers) autorstwa Adrew Wrighta, wydanego przez Oxford University Press, lub do polskiej pozycji: Storytelling – Bajki i opowiadania do nauki języka angielskiego dla dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym Jolanty Gładzisz, wydanej przez Wydawnictwo EPROFESS.

Zostało jeszcze trochę zimowych wieczorów, może by więc tak zacząć: „Once upon a time…”, a szara godzina zmieni się w prawdziwą przygodę? Powodzenia!