Gry i zabawy podwórkowe

dziewczynka w parku

To już koniec! Ułamków, słówek, zadań domowych, zajęć pozalekcyjnych i wszystkiego, co zaczyna się od musisz. Są wakacje, od rana do wieczora… marzenie. No tak, ale co tu robić z tym ogromem czasu?

Na pewno pamiętacie swoje leniwe wakacje, spędzone na trzepaku, kiedy to czas odmierzały nawoływania mam: „obiaaaad”, „kolaaaacja”. A czy pamiętacie gry i zabawy podwórkowe z tamtych lat? Warto je sobie przypomnieć, ba, zaczynają być znowu modne 🙂 Różne warianty językowe sprawią, że stare gry będą bardziej intrygujące, np. „głuchy telefon” po francusku lub niemiecku.

Pakujemy walizkę

Zabawa w pakowanie wyimaginowanej walizki sprawdza się doskonale podczas oczekiwania na samolot lub w samochodzie, kiedy do kwatery nad morzem zostało jeszcze 200 km. Pakujemy walizkę i wyjeżdżamy na wakacje, np. do Indii, zabieramy ze sobą: śpiwór. Tu zaczyna się wyliczanka, każdy dodaje do niezwykle przepastnej walizki kolejną rzecz, powtarzając w odpowiedniej kolejności wszystkie przedmioty wymienione przez poprzedników: Pakujemy walizkę i wyjeżdżamy na wakacje do Indii, zabieramy ze sobą: śpiwór i latarkę itd.

Warianty:

Duża Mi przyniosła ze szkoły piosenkę, w której w podobny sposób wymienia się rzeczy w porządku alfabetycznym: Ich bin auf den Markt gegangen und habe einen Apfel gekauft (Poszłam na targ i kupiłam jabłko), następna osoba dodaje np. Birne (gruszkę) .

Głuchy telefon

Zabawa w głuchy telefon najlepiej udaje się w grupach od pięciu osób, kiedy to wiadomość „nadana” przez pierwszego uczestnika dociera niemiłosiernie zniekształcona do ostatniej osoby, która wypowiada głośno zasłyszane zdanie.

Głuchy telefon po niemiecku nazywa się Stille Post, po angielsku chinese whispers lub (w USA) broken telephone, a po francusku téléphone arabe (ot, takie ciekawostki).

Kalambury

Czyli gra w skojarzenia: należy odgadnąć frazę, tytuł filmu bądź przysłowie, mając za podpowiedź jedynie wskazówki udzielane przy pomocy mowy ciała. Dzielimy się na dwie kilkuosobowe grupy, każda z grup wymyśla dla przeciwników hasło do odgadnięcia, następnie jedna osoba z grupy przeciwnej zapoznaje się z hasłem i próbuje przekazać je swojej grupie, nie używając słów. Wszystko to odbywa się pod presją czasu, co za emocje!

Ostatnia litera

Gra z gatunku najprostszych, a zaczyna się tak: jedna osoba mówi np. arbuz, następna osoba wymyśla słowo zaczynające się na „z”, np. zamek, itd. Tak powstaje łańcuszek słówek, najlepiej gra się w grupach od 2 do 4 osób.

Warianty:

Dla urozmaicenia można zawęzić zakres słownictwa, np. do przyrody ożywionej lub nazw geograficznych. Koniecznie spróbujcie sił w innych językach, doskonała gimnastyka szarych komórek.

Do tych zabaw nie potrzeba ani prądu, ani nawet papieru i ołówka. Polecam na plażę, na żaglówkę, na wieczór przy ognisku i na letni festiwal.