Czytać ze zrozumieniem – prosta sprawa!

Nauka czytania dla dzieci

Jak wyrobić w dziecku nawyk uważnego słuchania i rozumienia zasłyszanych bądź przeczytanych informacji

Duża Mi potrafi czytać ze zrozumieniem” – oznajmiła nam pani nauczycielka po pierwszym półroczu pierwszej klasy. Po czym stwierdziła chyba, że nasz umiarkowany entuzjazm jest kompletnie nieadekwatny do tego niebywałego osiągnięcia, więc powtórzyła z naciskiem „Ona rozumie to, co czyta!”.

Całe szczęście, pani była w nastroju, aby przeprowadzić dla nas krótki wykład o tym, jak dzieci uczą się czytać. Otóż, na początku tak bardzo skupiają się na składaniu literek w sylaby i sylab w wyrazy, że nie zwracają uwagi na sens czytanego tekstu. Dziecko, które przeczyta zdanie „Antek idzie do szkoły” może mieć – paradoksalnie – kłopot z odpowiedzią na pytanie, dokąd idzie Antek. Tylko nieliczne dzieci potrafią od początku czytać ze zrozumieniem. Jest jednak i dobra wiadomość – umiejętność tę można całkiem łatwo wyćwiczyć.

Kiedy Duża Mi miała mniej więcej 3–4 lata, zauważyłam, że nie potrafi powtórzyć, o czym była bajka, którą właśnie jej przeczytałam. Pamiętała, że był Czerwony Kapturek i Babcia, ale nie była w stanie opowiedzieć fabuły. Zaczęłam więc zadawać jej w trakcie czytania pytania typu: co Czerwony Kapturek miał w koszyczku?, dlaczego Wilk miał takie wielkie uszy? itp. Duża Mi na początku nie była zachwycona takimi „wstawkami” w trakcie czytania i oburzała się, że przerywam bajkę w najciekawszym momencie. Jednak po jakimś czasie polubiła te „quizy” i teraz muszę się nieźle nagimnastykować, żeby nie zadawać zbyt łatwych pytań.

W każdym razie – pozwoliło to nauczyć ją skupiać się na treści czytanego przeze mnie tekstu i tę umiejętność przeniosła potem na teksty czytane samodzielnie. Polecam zatem tę metodę każdej czytającej mamie i czytającemu tacie, bo naprawdę znakomicie nadaje się ona do nauki uważnego słuchania i rozumienia zasłyszanych treści, również w językach obcych. Wystarczy do angielskiej lub niemieckiej czytanki zadawać pytania w danym języku, a spowoduje to, że dziecko automatycznie zacznie aktywnie używać zasłyszanego słownictwa. A stąd już blisko do samodzielnego czytania ze zrozumieniem, co z pewnością wprawi w zachwyt nie tylko nauczyciela…

Jako ciekawostkę przedstawiam innowacyjny portal wspomagający czytelnictwo u dzieci: Antolin. Program promowany przez portal obejmuje kraje niemieckojęzyczne: antolin.de, antolin.at, antolin.ch, a stosowany jest przez nauczycieli szkół podstawowych i gimnazjalnych w motywowaniu uczniów do czytania, polepszaniu zrozumienia czytanego tekstu oraz samodoskonaleniu młodych czytelników. Uczeń po przeczytaniu książki loguje się w programie, a następnie odpowiada na pytania quizu dotyczącego treści (ograniczonego czasowo). Zbiera przy tym punkty, które mobilizują go do kolejnych sukcesów czytelniczych. Antolin zawiera quizy do ponad 61 000 książek w językach niemieckim, angielskim, francuskim, włoskim, holenderskim, polskim, słoweńskim, hiszpańskim i tureckim, uff! Licencja programu udostępniana jest placówkom szkolnym, a nauczyciele mają wgląd w postępy uczniów.

Duża Mi bardzo lubi Antolin – może sama zaprojektować wygląd swojego profilu, zaprosić koleżanki z klasy, no i skakać z radości po każdym quizie. Przetestowałam – polecam, a swoją drogą, czy znacie podobne programy w innych krajach?